Przeprowadzka

Kochani! Długo nad tym myślałam, naprawdę… Polubiłam to miejsce, ale… czegoś mi w nim brakowało. Poza tym ciągle po głowie chodził mi pomysł takiego większego blogowego projektu: stworzenia kilku blogów tematycznych pod jednym hasłem, jednym znakiem „firmowym”… W końcu doszłam do wniosku, że chcę, żeby mój blog czytelniczy też stał się częścią tego większego projektu…

Chciałam, żeby wszystko ruszyło od początku roku. Ale… tak się rozpędziłam z dopieszczaniem Sonrisa Books, że… brakuje na nim już tylko nowych notek! Dlatego startuję już od jutra! A Was serdecznie zapraszam. O TUTAJ!

sonrisabooks

 

Zapraszam też do śledzenia mojej strony na Fejsbuku. Zmieniła się nazwa i baner, ale… strona ta sama, więc kto polubił wcześniej, ten wciąż lubi. A kto nie polubił, niech klika Lubię to!

„Diabli nadali” Olgi Rudnickiej – książka do zrelaksowania

Ta książka miała być chwilą wytchnienia, relaksem między innymi pozycjami o nieco cięższym kalibrze.diablinadali Jakoś tak się złożyło, że w ostatnim czasie sięgałam po książki, których tematy były dość trudne. A to mocny kryminał Lackberg, a to niezwykle ciekawy, ale i dający do myślenia reportaż o brazylijskich fawelach. Musiałam odpocząć. Sięgnęłam więc po pozycję, która, według opinii krążących w sieci, miała mnie rozbawić i zrelaksować. Tą książką miała być komedia kryminalna Olgi Rudnickiej „Diabli nadali”…

Czytaj dalej „„Diabli nadali” Olgi Rudnickiej – książka do zrelaksowania”

„Pogromca lwów” C. Lackberg – powrót do Fjallbaki, czy udany?

Camila Lackberg jest chyba jedną z najbardziej znanych autorek, które piszą jakże popularne obecnie w Polsce skandynawskie kryminały. Pisarka stworzyła niezwykle wciągającą serię o dziennikarce i policjancie z niewielkiej Fjallbacki. Swoim fanompogromca-lwow na kolejną, dziewiątą część tej opowieści kazała jednak trochę poczekać. Ja miałam szczęście, bo po prozę autorki sięgnęłam, gdy już wszystkie części cyklu (przynajmniej te dotychczas wydane) były dostępne. W innym wypadku pewnie sedziałabym jak na szpilkach, czekając na kolejny tom…

Czy jednak na „Pogromcę lwów” warto było czekać? Czy Lackberg, o której po ósmej części cyklu mówiono, że się powtarza, nadal jest w niezłej pisarskiej formie? Czy wciąż zasługuje na miano skandynawskiej królowej kryminałów?

Czytaj dalej „„Pogromca lwów” C. Lackberg – powrót do Fjallbaki, czy udany?”

Powieść pełna magii i… dawnych wierzeń – „Czarownica” Anny Litwinek

Przyznam, że na tę książkę miałam ochotę od dawna. Przyciągała mnie hipnotyzująca czarownicaokładka (nie da się ukryć – rzuca się w oczy), przyciągał mnie opis treści. I tak nosiłam się z zamiarem przeczytania przez mniej więcej pół roku. W końcu się udało…

Szczerze mówiąc sama nie wiem, czego się spodziewałam, sięgając po tę powieść. Szukałam rozrywki, lektury łatwej, przyjemnej, wciągającej. Czy „Czarownica” Anny Litwinek mi to dała?

Czytaj dalej „Powieść pełna magii i… dawnych wierzeń – „Czarownica” Anny Litwinek”

„Nemezis” Mishy Glenny’ego – poruszający i… zadziwiający obraz faweli

Fawela. Co myślicie, gdy słyszycie to słowo? Slumsy, bieda, przestepczość, niebezpieczeństwo? Zakazana dzielnica? nemezisMiejsce, gdzie dzieje się wszystko, co najgorsze? Piekło na ziemi? Do niedawna też tak myślałam. A potem sięgnęłam po książkę Mishy Glenny’ego: „Nemezis. O człowieku z faweli i bitwie o Rio”…

Lubię czasem sięgnąć po reportaż, bo dzięki temu mogę pogłębić swoją wiedzę o świecie, podróżować, bez wychodzenia z domu i przekonywać się (za każdym razem!), że mój obraz różnych miejsc i sytuacji może znacznie różnić się od tego, co dzieje się naprawdę. Tym razem też tak było. Sięgnęłam po książkę „Nemezis” z prostej przyczyny – opowiada o Brazylii, a ostatnio wszystko, co dotyczy tego kraju, bardzo mnie interesuje. Okazało się, że zanurzając się w tej lektrze weszłam do zupełnie nieznanego mi świata. Świata, który gdzieś w mojej świadomości jawił się zupełnie inaczej.

Czytaj dalej „„Nemezis” Mishy Glenny’ego – poruszający i… zadziwiający obraz faweli”

W poszukiwaniu tajemnicy – „Tajemnice Amy Snow”

„Tajemnice Amy Snow” to jedna z książek z mojej jesiennej listy. tajemnice-amy-snowSięgnęłam po nią za sprawą dosć dobrych recenzji i interesującego opisu na okładce. Wciagnęła mnie, to prawda. A jednak czegoś mi w tej powieści brakuje…

O tej książce wiedziałam, że to powieść z tajemnicą. Sama historia zaczyna się dość ciekawie, bo oto poznajemy młodą Amy Snow, która po śmeirci swojej opiekunki i jedynej przyjaznej duszy, nagle zostaje zupełnie sama bez, jak się wydaje, dachu nad głową, środków do życia i jakichkolwiek perspektyw. Z jednym zadaniem niejako pośmiertnie danym przez zmarłą Aurelię – Amy musi odkryć pewną tajemnicę, postępując zgodnie z instrukcjami pozostawionymi w listach…

Czytaj dalej „W poszukiwaniu tajemnicy – „Tajemnice Amy Snow””

Biało-czarna Ameryka – reportaż „Ku Klux Klan”

 

Czasem nachodzi mnie ochota na przeczytanie reportażu. Najczęściej sięgam wtedy po książki opisujące kraje Orientu – Bliski Wschód, Azja Środkowa to klimaty, które najbardz"Ku Klux Klan" Katarzyny Surmiak-Domańskiejiej mnie interesują. I pewnie po „Ku Klux Klan” Katarzyny Surmiak-Domańskiej bym nie sięgnęła, gdyby nie rekomendacja koleżanki…

Ta książka mnie zaskoczyła. Zawsze Stany Zjednoczone były w mom wyobrażeniu krajem niezwykłej tolerancji, równości. A tu nagle okazuje się, że właśnie w USA jeszcze nie tak dawno miały miejsce publiczne lincze, że wciąż istnieje tu mityczny Ku Klux Klan – organizacja walcząca o czystość rasy. Ale to jeszcze nie wszystko…

Czytaj dalej „Biało-czarna Ameryka – reportaż „Ku Klux Klan””